Śmierć
Mogę zaprzeczyć swym przekonaniom Daj mi wstążkę błękitną - oddam Ci ją 1
Mogę mogę
Ponieważ chcę znać sens wszystkiego
Lecz siedzę jak pokonany
Jęcząc: Och, jakąż odpowiedzialnością
Obarczyłem ciebie, Gregory
Śmiercią i Bogiem
Ciężko jak ciężko
Nauczyłem się - życie to nie sen
Nauczyłem się - prawda oszukuje
Człowiek to nie Bóg
Życie trwa stulecie
Śmierć chwilę
Się powiesić)
IDaj mi wstążkę błękitną...
Bez opóźnienia...
Albo daj mi cień twój z giętką twą szyją -
- Nie ! nie chcę cienia.
Cień zmieni się, gdy ku mnie skiniesz ręką,
Bo on nie kłamie !
Nic od ciebie nie chcę, śliczna panienko,
Usuwam ramię...
Bywałem ja od Boga nagrodzonym
Rzeczą mniej wielką:
Spadłym listkiem, do szyby przyklejonym,
Deszczu kropelką...Przeszłość
Nie Bóg stworzył p r z e s z ł o ś ć, i śmierć, i cierpienia,
Lecz ów, co prawa rwie;
Więc - nieznośne mu dnie;
Więc, czując złe, chciał odepchnąć s p o m n i e n i a !
2
Acz nie byłże jak dziecko, co wozem leci,
Powiadając: O! dąb
Ucieka!... w lasu głąb...
- Gdy dąb stoi, wóz z sobą unosi dzieci.
3
Przeszłość - jest to dziś, tylko cokolwiek...